Narzędzia Udostępniania

Poll link

Skopiuj

Ustaw widżet

Szerokość widżetu

500 px
350 px
250 px
Stanard px
Podgląd
Skopiuj

Ustawione podgląd widżetu:

Szerokość - px Wysokość - px

Zamknij podgląd
! Używasz z nie rekomendowanej przeglądarki Twoja wersja przeglądarki nie jest optymalna aby korzystać z serwisu. Zalecamy aktualizacje Aktualizacja

jota_123 używaj Toluna do tworzenia fajnych treści i Ty też możesz, jeżeli się zarejestrujesz.


jota_123

33 miesięcy temu

Czy dorosły kot zaakceptuje kociaka?

Mam 6-letnią kotkę, Była wychowywana z rodzeństwem do czwartego miesiaca życia, ale potem nie miała kontaktu z innymi zwierzakami. Czy sądzicie, że zaakceptuje małego kociaka i się z nim zaprzyjaźni? Jest wysterylizowana i dość spokojna. Interesuje się zyciem podwórkowym i kotami które tam żyją, ale sama nie wychodzi - jedynie na balkon. Od jakiegoś czasu zastanawiam sie nad wzięciem drugiego kota, żeby miała kocie towarzystwo. Tylko czy po tylu latach rzeczywiście jest jej jeszcze potrzebne? Czy macie doświadczenia na ten temat? Pytanie oczywiście głównie do kociarzy :).
Zamknięte
Odpowiedz

aniacz12

  32 miesięcy temu
Jakiś czas temu miałam podobny dylemat, znam więc temat z własnego doświadczenia. Miałam kotkę, bardzo ułożoną, przywiązaną do "swoich" ludzi i baaardzo towarzyską. Niestety gdy zmieniłam pracę odbiło się to na skróceniu czasu spędzanym w domu. Kotka stała się potwornie osowiała, smutna... Jedynym rozwiązaniem było kupno drugiego kota. Bardzo się obawiałam, czy to na pewno dobra decyzja, no ale za namową innej "kociary" stało się :) Początek był w sumie nie najgorszy. Starsza śledziła małą na każdym kroku, ale zachowując bezpieczny dystans, zazwyczaj "wisząc" z jakiejś szafy. Było widać, że jest bardzo zaniepokojona, zazdrosna kiedy brałam małą na kolana..Przez jakiś czas była obrażona. Do kotki jakoś przywykła, po paru dniach zaczęło się nawet wspólne mycie uszu :) Gniewała się na mnie, trzymała trochę z boku, nie przychodziła wcale na żadne głaskanka. Obawiałam się, że teraz wystarczy jej już tylko towarzystwo drugiego kota. Ale po jakimś czasie wszystko wróciło do normy. Dalej jest moim pieszczochem, a z małą raz się podgryzają, a za chwilę śpią wtulone w siebie :) Z kolei kotka koleżanki, w identycznej sytuacji, trzy miesiące mieszkała pod wanną zanim pogodziła się ze zmianą... Także musisz się przygotować, że początki mogą być różne, ale generalnie koty lepiej chowają się razem i myślę, że wszelkie ww. zachowania to okres przejściowy, który minie.
0 komentarze

mboruwka

  32 miesięcy temu
Koty to indywidualiści i nie można udzielić jednoznacznej opinii na ten temat. Jeden kot przyjmie pod swój dach nowego kota, inny nie. Mój kot akceptuje inne zwierzęta w domu, ale innego kota nie toleruje na swoim terytorium. "Uszczęśliwiony" na siłę pewnie kiedyś przyzwyczaiłby się, ale nie obyłoby się bez walk i pokazywania kto już Panem. Moja znajoma ma 7 kotów, które żyją w dwóch pokojach w dwóch grupach i w całej tej gromadce są 2 osobniki, które bardzo agresywnie zachowują się do innych przedstawicieli swojego gatunku. Jeżeli zdecydujesz się na kupno 2 kota, to po przywiezieniu go do domu nie możesz go po prostu rzucić na żywioł. Musisz około tygodnia odizolować koty od siebie i pozwalać im wąchać się np przez drzwi. Zobaczysz wtedy co się będzie działo. Pozdrawiam
0 komentarze

jsuslow

  33 miesięcy temu
Mam 3 koty. Wszystko zależy od ich charakteru i od tego czy to kocur czy kotka? Jeśli kotka to może nie zaakceptować małego kociaka, chyba że posiada silny instynkt macierzyński. Natomiast jeśli to kocur to raczej nie powinno być problemu. Moje koty przychodziły po kolei. Właśnie jeden najstarszy nie akceptuje reszty, ale on przychodzi do domu jak do restauracji, na posiłek. Drugi kot natomiast przyprowadził dwóch kumpli ( też kocury) . Jednego niestety rozjechał samochód ( mieszkam przy dość ruchliwej ulicy). Dwa pozostał żyją w niesamowitej komitywie, razem śpią, bawią się i jedzą. Wiec jeszcze raz wszystko zależy od charakteru twojego kota.
0 komentarze

mszew

  33 miesięcy temu
O, oba moje koty też 6-letnie:)
Kociaka rezydentka zaakceptuje, trochę na niego poprycha, trochę posyczy, trochę go postraszy, ale to się szybko uspokoi. Natomiast musisz zadbać o jej dopieszczanie, bo może być zazdrosna o malucha, któremu poświęca się na ogół dużo uwagi:) Bywa trudniej z dokoceniem, kiedy do domu wchodzi osobnik dorosły, bo koty mogą się polubić, ale gwarancji nie ma. Natomiast ja nie spotkałam się z przypadkiem, kiedy 2 koty się tak nienawidziły, że ich wspólna egzystencja nie była możliwa. Bierz po prostu spokojnie drugiego kota (jeśli dorosły, to powinien być wysterylizowany - koty wtedy łatwiej się dogadają) i po paru dniach zobaczysz, jak będzie fajnie:)
1 komentarze

nenah00

  33 miesięcy temu
nie mam pojęcia... w życiu nie miałam kota. ale zaryzykowałabym :) w sumie każdemu przydaje się choć czasem towarzystwo... a jeśli się nie dogadają to każde pójdzie w swój kąt i tyle :)
0 komentarze

ZBWROB

  33 miesięcy temu
Hmm, u mnie nie było z tym problemów, po kilku dniach juz razem harcowały ... Z początku patrzyły na siebie nieufnie ale chyba 3-4 dni i wszystko było OK.
0 komentarze

Basiek2

  33 miesięcy temu
nie mam pojęcia, nie lubię kotów, wolę psy i mam takiego od 12 lat i jestem zasowolona:))
0 komentarze

hunka

  33 miesięcy temu
szczerze to nie wiem nie znam sie na kotach bo w sumie ich nie lubie :p ale napewno jakis miłośnik kota ci cos powie na ten temat :)
0 komentarze


Wyślij e-mailem

Dodaj kontakty


Anuluj
Wyślij

OK
Anuluj
Pracujemy nad tym...
Kiedy dodasz swoje zdjęcie, strona wygląda lepiej
Dodaj
Może później...