Share Głosowanie

Poll link

500 px
350 px
250 px
Podgląd

podgląd widżetu:

Szerokość - px Wysokość - px

Zamknij podgląd
! Używasz z nie rekomendowanej przeglądarki Twoja wersja przeglądarki nie jest optymalna aby korzystać z serwisu. Zalecamy aktualizacje Aktualizacja
Nasza polityka prywatności reguluje Twoje członkostwo na naszym Panelu. Najnowsza jej wersja znajduje się tutaj. Nasza strona używa ciasteczek. Podobnie jak w realu, ciasteczka sprawiają, że świat jest bardziej kolorowy. Aby dowiedzieć się więcej na temat ciasteczek przez nas używanych, prosimy zapoznać się z informacjami dotyczącymi korzystania z ciasteczek.

1969Agata

  4 miesięcy temu

Służba zdrowia.
Zamknięte

Moja mama trafiła z udarem na SOR. Trzymali ja tam 20 godzin. Udar objawiał się tym że zachowywała się jakby była w innym świecie. Brak orientacji, wygadywanie zmyślonych rzeczy, o drugie w nocy kazała się wieź na cmentarz zakopywać pościel, odwozić jakieś dzieci których w ogole w domu nie było, nie poznawała nas. Wyszła z mieszkania szukała mnie u do sąsiadów. W domu poporzewracała meble. Wyobraźcie sobie że ŚOR przez telefon udzielił nam informacji iż to nie udar tylko demencja. Jak można dostać demancji nagle.

Ciagle dzwoniliśmy, prosiliśmy o powtórzenie badan. Niestety oni swoje. Mama była tam tak zagubiona niczego nie rozumiała, gdzie jest dlaczego. Doprowadziło to do tego że uciekła z SORu i 40 minut błąkała się po obcym duży mieście w koszuli i szlafroku. Zaczepiała ludzi i prosiła ich aby ktoś odwiózł ją do domu. Ratownicy wychłodzoną ją znaleźli na jakimś przystanku.

Jak mi o tym powiedzieli to pojechałam do szpitala. Nawet mnie wpuścili aby ja uspokoić. Wygądała jak małe zagubione dziecko i tak nie wiedziała co się dzieje. Ona cukrzyk bez jedzenia, picia tyle godzin.
Nawet koca nie dostała po tym wychłodzeniu.

Po następnych 6 godzinach chcieli ją taką wypisać do domu, my telefonicznie naciskaliśmy nadal że to nie demencja i że nie zawsze pierwsza tomografia pokazyje udar. Po naciskach ściągneli neurologa, i on zadecydował że koniecznie musi iść na neurologię. Dziś mamie zaczęły objawy ustępować, mówi z sensem ale nic z dwóch dni co się z nią działo nie pamięta. Obecnie nie zapamiętuje tego co do nie mówimy przez telefon, ciągle pyta co się stało. Nie wiem co będzie, ale teraz jest pod odpowiednią opieką.

Jak to wspominam to myślę, że to był film. Jak można wmawiać ludzią że kobieta ma demencję skoro ma udar. Drugi tomograf potwierdził, że ja miałam rację a nie lekarz z SORu. Jak pacjent nie zdający sobie sprawy może być pozostawiony bez opieki. Nie winię pielęgniarek, to braki kadrowe doprowadzają że pacjenci mogą zrobić sobie krzywdę.

Co wy o tym myślicie bo ja może nie jestem obiektywna?

Zdjęcie z zasobów Toluny.
Odpowiedz

JaBasia

  4 miesięcy temu
Ach ta nieszczęsna służba zdrowia. Ciągłe ataki na personel ,że się nie zajmują pacjentami,że lekceważą rodziny i w ogóle na niczym się nie znają i nic nie robią. Są nieuprzejmi itp. Nie chcę szukać winnych i nie chcę nikogo usprawiedliwiać. Wiele z tych objawów na pierwszy rzut oka może być wspólnych zarówno dla demencji jak i udaru.Tylko w pierwszej godzinie od pojawienia się objawów można rozpoznać krwawienie i w tym czasie można przeprowadzić trombolizę. a po upływie tego czasu faktycznie pierwsza tomografia nie musi uwidocznić ,że takowe wystąpiło.Ale nie będę się wypowiadała co do diagnozy i kolejności w jakiej tam na tym SOR , się zajęto Twoją mamą.Dla mnie jest zastanawiające jak mama się z tego szpitala wydostała i dlaczego tak długo się błąkała po ulicy? Może trochę rozumiem personel. ,że jest ich mało,że nie ma specjalistów,że nie ma sprzętu , jest ta pandemia i tak naprawdę nie wiadomo co robić i tu ich trochę usprawiedliwię. Nie mam jednak usprawiedliwienia dla wyjścia zdezorientowanego pacjenta ze szpitala bez wiedzy personelu.i nikt go nie szuka.Dziwię się tez ,że ludzie na ulicy obojętnie patrzyli na Twoją mamę i nikt nie wezwał karetki policji.że kobieta błąka się ulicami. Jest źle ale będzie jeszcze gorzej. Jest ogólna znieczulica i to jest faktem.Trudno dzisiaj być zdrowym a jeszcze trudniej chorym i się leczyć. Życzę mamie zdrowia a Tobie dużo cierpliwości bo prawdopodobnie demencja w tych okolicznościach u mamy się pojawi a opieka nad takimi osobami jest bardzo ciężka i trudna.
2 komentarze

alesmol6

  4 miesięcy temu
Typowe objawy udaru jednak są inne niż u Twojej Mamy....
Wg publikacji w necie udar można rozpoznać:
"*Nagłe niedowidzenie lub utrata wzroku, zwłaszcza w jednym oku.
*Utrata mowy lub trudności z mówieniem czy rozumieniem wypowiadanych słów.
*Nagłe osłabienie lub drętwienie twarzy, ręki lub nogi po jednej stronie ciała.
*Niewyjaśnione zawroty głowy, drżenie lub nagłe upadki, zwłaszcza jeśli towarzyszą temu wyżej wymienione symptomy."... z .https://zdrowiezwyboru.pl/choroby-a-dieta/uklad-krazenia/204-udar-mozgu/?gclid
Nie bardzo rozumiem, jak Twoja Mama sama w takim stanie dotarła na SOR? A Ty nie widząc Mamy w tym stanie, i przez telefon zdiagnozowałaś, że to udar.... Czy masz odpowiednią wiedzę medyczną.....?
Twoja Mama wymaga już stałej, codziennej opieki......nie może być sama przez 24 godz/ 7 dni w tygodniu.
Niestety, mam swoje uprzedzenia co do państwowej służby zdrowia więc nie nadwyrężam ich pseudo opieki swoją osobą.
6 komentarze

MaSit

  4 miesięcy temu
Strasznie smutna historia. Brzmi jak sprzed kilkudziesięciu lat. Rozumiem, że na SOR dużo się dzieje, są braki kadrowe, sprzętowe. ale to nie pierwsza taka przerażająca historia. Bardzo współczuję, dużo zdrówka dla mamy!
1 komentarze

Justyneczka

  4 miesięcy temu
To nie musiał być udar, ale nie była to demencja bo nie objawia się atakami czy napadami.
Ja już dawno mam wyrobione zdanie o służbie zdrowia w naszym kraju po tym jak wyszłam po cesarce ze szpitala, ktorej nigdy nie nazwę porodem.
Opieka medyczna nade mną w trakcie ciąży to jedna wielka trauma i moje ... na temat służby zdrowia.
Co do opieki na SOR to pamiętam jak kiedyś pojechałam z jedna babeczką do szpitala dziecięcego z jej córką.
Dziewczynka miałam jakąś chorobę genetyczną.
Na prośbę poszłam do niej bo mała miała temperaturę 40 st. Niestety moja fachowa wiedza nie pomogła.
Wziełam od ojca samochód i pojechałyśmy na ostry dyżur.
Po zgłoszeniu na rejestracji SOR dziewczynke zakwalifikowano do grupy zielonej mimo że temperatura byla wysoka, wymioty i nie chciała pić. Lekarz przyjął nas po 3 godzinach oczekiwania i jeszcze mordę pruł że obca osoba wchodzi.
2 komentarze

Majazeg81

  4 miesięcy temu
Niestety opieka medyczna na SOR jest do poprawy. Mój teść trafił z ciśnieniem i musiał czekać 10 godzin. Dobrze że mu się nic nie stało.
2 komentarze

MAŁGOŚ22

  4 miesięcy temu
Mmógł być to udar, ale moga to być także poczatki demencji. Szkoda tylko, że żadna z osób udzielających pomocy nie chciała pomóc.
1 komentarze

slawa

  4 miesięcy temu
Brak mi słów. Czyżby lekarze też byli niedouczenia przez pandemię.
Jak widać nie potrafią słuchać co się do nich mówi.To jest prawda, lekarze nie cierpią gdy pacjent wie lepiej niż on sam.
Życzę Twojej mamie szybkiego powrotu do zdrowia.
Pewnie to będzie trudne, bo przy udarze ważne są pierwsze godziny kiedy należy podać lek.
Trzymam kciuki.
1 komentarze

wiesia70

  4 miesięcy temu
Trudno ocenić . Do takich sytuacji nie powinno dochodzić , żeby pacjent "błąkał się " po mieście ale moim zdaniem mogą to być początki demencji. Podobnie zachowywała się babcia którą się opiekowałam . Miała demencję .
1 komentarze

Skopiowano do schowka

Kilka wskawówek zanim zaczniemy

Aby tworzyć treści w społeczności

Sprawdź swój adres email / Wyślij ponownie link
tylko się rozglądam

OK
Anuluj
We have disabled our Facebook login process. Please enter your Facebook email to receive a password creation link.
Proszę podać: Adres e-mail
Anuluj
Pracujemy nad tym...
Kiedy dodasz swoje zdjęcie, strona wygląda lepiej
Dodaj