Share Głosowanie

Poll link

Skopiuj

Ustaw widżet

Szerokość widżetu

500 px
350 px
250 px
Stanard
Skopiuj
Podgląd

Ustawione podgląd widżetu:

Szerokość - px Wysokość - px

Zamknij podgląd
! Używasz z nie rekomendowanej przeglądarki Twoja wersja przeglądarki nie jest optymalna aby korzystać z serwisu. Zalecamy aktualizacje Aktualizacja
Możemy zapisywać pliki cookie na dysku komputera w celu zapewnienia lepszego funkcjonowania strony. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie i zaakceptować wybrane typy plików cookie, zapoznaj się z naszym Polityka Prywatności

Findeer00 używa Toluna do tworzenia fajnych treści i Ty też możesz, jeżeli się zarejestrujesz.


Findeer00

32 miesięcy temu

Kawały / dowcipy o Kowalskim :)
Zamknięte

Odnawiam temat ;) zapraszam do wpisywania dowcipów . . . .
Odpowiedz

Pilzermacher

  26 miesięcy temu
Na miejscu katastrofy pracują służby ratunkowe. Kazachski Komitet Bezpieczeństwa Narodowego na razie nie potwierdza danych o ofiarach śmiertelnych. Na stronie Komitetu pojawił się komunikat o tym, że maszyna rozbiła się i że leciało nią 20 wojskowych oraz 7 członków załogi. Władze poinformowały jedynie, że wszczęto już śledztwo ws. przyczyn katastrofy. W orędziu na Boże Narodzenie, wygłoszonym we wtorek w południe w Watykanie, Benedykt XVI mocno apelował o pokój w Syrii oraz o sprawiedliwość i godność w Egipcie. Papież modlił się też za nowe władze Chińskiej Republiki Ludowej. Benedykt XVI powiedział: "Niech pokój się zrodzi dla mieszkańców Syrii, głęboko cierpiących i podzielonych przez konflikt, nieoszczędzający nawet bezbronnych i zabijający niewinne ofiary".
0 komentarze

beti2203

  27 miesięcy temu
Kowalskiemu umarła teściowa. Po pogrzebie idą chodnikiem, a jego żona strasznie rozpacza po śmierci matki, nagle z budynku pod którym przechodzili spada cegła i rozbija się przed Kowalskim, po czym ten mówi do zapłakanej żony:
- I po co było płakać? Mamusia już w niebie...
Kancelaria prawna.
Adwokat mówi:
- Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża, musimy na niego coś mieć. Czy mąż pije?
- Nie, skąd, jakby tylko spróbował, to ja bym mu dała.
- Czy nie daje pieniędzy?
- Nie, absolutnie. Oddaje wszystko co do grosza, gdyby mi tylko schował złotówkę to ja bym mu dała.
- A może bije panią?
- Tylko rękę by podniósł, to bym go przez okno pogoniła.
- A co z wiernością?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!
Pan Kowalski usłyszał w radio, że na Ziemi wylądowały małe, zielone stworzonka,żeby się z nimi porozumieć trzeba mówić wolno i wyraźnie. Zachwycony i głodny wrażeń Kowalski ubrał się i wybiegł z domu na poszukiwanie stworów. W lesie zobaczył jednego z nich, więc niewiele myśląc podszedł i powiedział:
- Dzień dobry, jestem Kowalski i zbieram grzyby.
Na to "stworek" :
- A ja jestem Nowak, jestem gajowym w tym lesie i właśnie robię kupę.
Kowalski jedzie pociągiem i śpiewa:
- W murowanej piwnicy siedzieli zbójnicy...
Przychodzi konduktor i mówi:
- Niech pan przestanie śpiewać bo wyrzucę pana bagaże.
A Kowalski dalej - w murowanej piwnicy siedzieli zbójnicy...
Konduktor wkurzył się i wyrzuca bagaże a Kowalski na to:
- Ale głuptas z Ciebie bo to nie mój bagaż i dalej - w murowanej piwnicy siedzieli zbójnicy...
- Niech pan przestanie śpiewać bo wyrzucę pana.
- W murowanej piwnicy siedzieli zbójnicy...
Konduktor wkurzył się i wyrzuca Kowalskiego:
- Ale z Ciebie głuptas bo to mój przystanek.
0 komentarze

bootex

  27 miesięcy temu
Koniec roku szkolnego. Pod wieczór matka zagląda do pokoju córeczki i znajduje na lóżku następujący liścik:
Droga Mamo!
Nareszcie koniec szkoły. Dla mnie już na zawsze. Jestem od dawna zakochana i postanowiliśmy z moim chłopakiem wreszcie "się urwać". Wiem, że Tobie się to nie spodoba ale on jest taki słodki! Te jego tatuaże i piercing na każdym kawałku ciała...A ten jego motocykl! Ali( tak nazywa się mój miły) twierdzi, że jazda na nim w kasku to grzech. Ali jest kompletnie na moim punkcie zwariowany.Mówi,że go uratowałam, bo ten alkohol by go w końcu zabił...
Aha, i najważniejsze. Będziesz miała wnuka! Tak się cieszę! Kolega Alego ma gdziś w lesie drewnianą chatkę. Trzeba ją wyremontować i nie ma w niej światła ani wody ale to będzie nasz nowy dom. Nie martw się!Bądziemy mieli z czego żyć. Ali ma kapitalny pomysł. Bądziemy uprawiać marihuanę i sprzedawać ją w mieście. Ma być z tego kupaforsy. Tak się cieszę! I nie martw się proszę. Wkrótce będę miała 14 lat i naprawdę mogę na siebie sama uważać.
Mam tylko nadzieję, że szybko pojawi się ta szczepionka przeciwko AIDS. Alemu bardzo by to pomogło...
Twoja ukochana córeczka.
P.S.
Wszystko bzdura!!! Jestem u Krychy i oglądamy telewizję. Chciałam Ci tylko uświadomić, że są gorsze rzeczy niż to świadectwo, które
znajdziesz na nocnym stoliku. Buziaczki!!!
0 komentarze

j.grabaszewska

  27 miesięcy temu
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2
tygodnie) i mówi: - Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta
kasy trafia na stół. Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się
misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to: - Jasiu
coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia. Jasiek bez namysłu
poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku
z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta
razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta: Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze. Jasiu: - Bo będę krzyczał. Facet: - Masz
pięćdziesiąt złotych i siedź cicho. Jasiu: - Oddaj misia. Facet: - Nie
oddam. Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał. Sytuacja powtórzyła się paręnaście
razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior,
krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia: -
Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się
wyspowiadaj! Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi: -
Ja w sprawie Misia... - Spier..... już nie mam kasy!
0 komentarze

mpasik

  27 miesięcy temu
Naprawdę chciałabym pomóc, ale w dowcipach jestem beznadziejna - zero pamięci do nich.
0 komentarze

pomoc_help

  27 miesięcy temu
1 | 2 | 3 |... 12 | następna [ Losowe ]
2.58
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5
- Szefie, muszę dostać podwyżkę, ja z tej pensji nie mogę wyżyć!
- Niech się Kowalski lepiej zastanowi, jak wyżyje bez tej pensji...
0 komentarze

lacerta007

  28 miesięcy temu
Rybak złapał złotą rybkę, ale że to była bardzo młoda rybka to obiecała spełnić tylko jedno życzenie.
Rybak myśli, myśli w końcu postanowił zrobić coś dla świata i mówi:
- Chcę aby na całym świecie zapanował pokój.
- Ale rybaku ja naprawdę jestem jeszcze mała, więc wymyśl coś mniejszego.
- To przynajmniej zrób tak aby w Jugosławii był pokój.
- A ta Jugosławia to duża jest?
- No nie wiem, przyniosę mapę.
Rybak przyniósł mapę, rybka ogląda, ogląda i mówi:
- Wiesz rybaku to jednak za duża, daj coś mniejszego.
Rybak wkurzył się:
- To zrób przynajmniej, żeby moja żona była ładna.
- To przyprowadź żonę.
Rybak przyprowadził żonę, rybka patrzy, patrzy i mówi:
- Rybaku a pokaż jeszcze na chwilę tę mapę.
0 komentarze

kuzynkacos

  28 miesięcy temu
Leży sobie gościu na plaży, podchodzą do niego jakieś ekstra laseczki w strojach bikini i jedna mówi:
- Jak puścisz bąka, to ściągamy staniki.
Gość zdziwiony troszkę, niemniej bąka sprzedał.
Dziewczyny zgodnie z umową ściągnęły staniki.
Pojawiła się następna propozycja:
- Jak jeszcze raz puścisz bąka, to ściągamy majtki.
Gość: prrrruuuuuukkk.
- A teraz jak puścisz serie bąkow, to będziesz mógł nas podotykać.
No to gościu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd i nagle słyszy:
- Kowalski, k***a, nie dość, że śpicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!
0 komentarze

gandalfbialy33

  28 miesięcy temu
oj wiele takich kawalow jest . . . . . . . . . .
0 komentarze

bootex

  28 miesięcy temu
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu, ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania, a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!
0 komentarze

Powiązane głosowania i tematy


Zamknięty

Wyślij e-mailem

Dodaj kontakty


Anuluj
Wyślij

OK
Anuluj
Pracujemy nad tym...
Kiedy dodasz swoje zdjęcie, strona wygląda lepiej
Dodaj
Może później...