jak sądzisz czy nie robią tym krzywdy dziecku? dziecko nigdy nie pozna ojca. jak myślisz czym sie kierują w podejmowaniu tej decyzji?
Utworzone przez malvina55, Wysłany dnia 2012-02-24
Kobiety które decydują się na dziecko i chcą wychowywać same robią krzywdę maluchowi. Ojciec to bardzo ważna osoba dla noworodka i takze dla większego bobaska.Dziecko wychowywane bez ojca traci też swoją tożsamość. Maluchy nierzadko zadają mamie pytania: „Kim jest mój tata? Skąd się wziąłem?”. Dzieci chcą znać swoje korzenie. Brak ojca to o połowę mniejsze źródło rodzicielskiej miłości, a mama czasem nie ma siły i nie może kochać za dwoje rodziców. Dziewczęta wychowywane bez ojców nie czują się dobrze w roli kobiety.Chłopcy wychowywani bez ojców są pozbawieni wzorca męskości. Ojciec pozwala synowi zrozumieć, co to znaczy być mężczyzną. Kiedy nie ma taty, wzorca męskości szuka się wśród rówieśników, którzy nie dają dobrego przykładu. Brak ojca to też niejako strata matki, gdyż samotnie wychowująca dzieci kobieta ma mniej czasu, jest przepracowana, zestresowana, a w dodatku często zajęta poszukiwaniami nowego partnera. I mały szkrab pozostaje „podwójnie osamotniony”.
Utworzone przez konwalik.spoko, Wysłany dnia 2012-02-23
hmmmmm nie mam zdania .. . . . . . . . . . . ..
Utworzone przez topola37, Wysłany dnia 2012-02-23
To ich sprawa.Każda z nas wie,na ile ją stać.Jeśli chce mieć dziecko to jestem za.Nie wiem czy jest to robienie krzywdy dziecku,być może jest to tylko zaspokojenie swoich potrzeb macierzyńskich.Ale nie mnie się wypowiadać,nie mnie oceniać.Jestem matką,która wychowuje dzieci razem z ich ojcem. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. .
Utworzone przez piotrusiek1111, Wysłany dnia 2012-02-23
Zdarzaja się różne sytuacje , czasami ojciec dziecka nie nadaje się na partnera w zwiazku
Utworzone przez aga1391, Wysłany dnia 2012-02-23
uważam że sa to bardzo odważne i samodzielne kobiety i w żaden nie należy ich krytykować . .. . . . . . . .











